dnd, d&d dungeons and dragons
 
Klub Profilaktyki Środowiskowej "Skarpiak"
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Klub profilaktyki środowiskowej "Skarpiak" - www.skarpiak.tnb.pl
 
isa, dnd.rpg.info.pl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Menu

Strona Główna
O Nas
Kontakt z nami
Historia powstania placówki
Redaktor strony
Organizator placówki
Wychowawcy
Z ostatniej chwili ...
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Galeria

Budynek placówki
Nasze dekoracje
Wycieczki
Uroczystości klubowe
Zajęcia w klubie
Wakacje
Z życia klubu
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Jest godzina:


 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Witamy
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Boże Narodzenie i Orszak Trzech Króli

    Jak co rok w naszym klubie odbyła się uroczystość Bożego Narodzenia. Przygotowaliśmy jasełka, które upamiętniają historię Narodzin Pana Jezusa. Dzień wcześniej sami przyrządzaliśmy potrawy, by w dzień Wigilii usiąść do stołu i wziąć udział w uroczystej Wieczerzy Wigilijnej. W tym roku swoją obecnością zaszczyciła nas Pani Dyrektor Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miasta Płocka - Pani Katarzyna Michalska.






6-ego stycznia ulicami miasta Płocka ruszył Orszak Trzech Króli, w którym wzieliśmy udział. Pod koniec całego przedstawienia Julce udało się załapać na przejażdżkę na ośle, którą bardzo miło wspomina. W drodze powrotnej odwiedziliśmy park, w którym mogliśmy rozluźnić swoje mięśnie.






 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Archiwum Tak spędziliśmy wakacje..!
 
 
Tak minęły Nam wakacje..!

  Po długich i pracowitych dziesięciu miesiącach wytężonej pracy z niecierpliwością czekaliśmy na upragnione wakacje, które podobnie jak w poprzednich latach minęły nam szybko. Chcemy podzielić się z Wami naszymi wspomnieniami. Wakacje w tym roku rozpoczęliśmy od spotkania z przedstawicielką Straży Miejskiej p. Agnieszką, która przedstawiła nam kilka złotych zasad, aby wakacje minęły nam bezpieczne i nic złego się nie przytrafiło.

 

  Niektóre dzieci wyjechały w lipcu na kolonie do Popowa. Pogoda niezbyt nam dopisała. Raptem przez 4 dni było słońce, przez resztę dni padał deszcz. Chodź pogoda była pod psem dobry humor nas nie opuszczał- były też psoty, figle, gry i zabawy. Dzieci, które nie pojechały na kolonie wcale się nie nudziły, bo chodziliśmy na spacery, byliśmy parę razy na pizzy, bawiliśmy się w prowadzenie restauracji, wymyślaliśmy menu, robiliśmy różne potrawy.

|
|
|
 
 
  Kiedy pogoda dopisywała, a było z nią różnie wykorzystywaliśmy każdy, nawet najmniejszy promyk słońca; wychodziliśmy na spacery ulicami Płocka, zahaczając o place zabaw i nowe molo.

|
|
|
|
|

  Regularnie wychodziliśmy na baseny, bo w wodzie czujemy się doskonale i bawimy się wspaniale


  Wychowawcy zabrali nas także do Galerii Wisła na warsztaty prowadzone przez Galerię Zakręconego Trzepaka. W oczekiwaniu na kolorowe warkoczyki we włosach wylegiwaliśmy się pod palmami.

  W Tygodniu Indiańskim robiliśmy pióropusze, bo jak to przecież prawdziwy Indianin zawsze nosi pióropusz. Układaliśmy legendy i opowiadania o naszych plemionach, budowaliśmy szałasy, przygotowywaliśmy indiańskie potrawy, jak również uczyliśmy się indiańskiego pisma.

|
|
|
|
|

  Nie myślcie sobie, że tylko w klubie spędzaliśmy czas. Jesteśmy pełni energii, siły i mamy w sobie dużo odwagi, dlatego wychowawcy nie bali się i zorganizowali nam wycieczkę do Parku Linowego we Włocławku. Niektórzy pokonywali samych siebie, wspinając się na skałce, zjeżdżając z tyrolki, trzymając się liny lecieliśmy z jednego drzewa na drugie niczym Tarzan. Niestety nie wszystkim udało się przejść od początku do końca, ale spora grupa osób przeszła park niczym linoskoczki.

|
|
|

  Pospacerowaliśmy się jeszcze po Bulwarze, natknęliśmy się na świetną siłownie i wielki plac zabaw. Wygłodniali, pełni wrażeń ruszyliśmy do McDonaldna posilić się, by zregenerować siły.

|
|

  Czas w wakacje spędzaliśmy także grając w planszówki i gry karciane nie tylko w klubie, ale także w zaprzyjaźnionej bibliotece.


  Długo czekaliśmy na upały, by móc wyjechać na wycieczkę do Zdworza, bo tradycyjnie każdego roku wyjeżdżamy nad jezioro. Tego dnia pogoda była przecudna, dlatego prawie w ogóle nie wychodziliśmy z wody, no może tylko po to, by posilic msie trochę, rozegrać partyjkę w tichu i dixit.

|
|
|

  Oprócz dłuższych wycieczek mieliśmy także wyjazdy do lasu, a tam podchody, szukanie grzybów, budowanie szałasów, układanie obrazków z szyszek i gra tichu.

|
|
|


  Nie zawsze udawało się wyjść na spacer, wyjechać do lasu czy opuścić klub, więc wychowawcy zapewniali nam ciekawe zajęcia. Bawiliśmy się w artystów plastyków, gdzie któregoś pięknego, słonecznego dnia wynieśliśmy stoliki na dwór i malowaliśmy słoiki.


  Pani Kasia dbając o nasze kubki smakowe i wiedząc, że lubimy kanapki z ogórkami kiszonymi zwerbowała nas do pracy nad ich kiszeniem.

  Na kolejną wycieczkę pojechaliśmy do Kopalni Soli w Kłodawie. Było to dla nas niezapomniane przeżycie, gdyż zjeżdżaliśmy windą 600 metrów pod ziemię - baliśmy się okrutnie, bo w windzie ciemnica i niemiłe wrażenie zatykania uszu, ale warto było, bo to co tam zobaczyliśmy na długo pozostanie w naszej pamięci. W drodze powrotnej Pani Kasia zabrała nas do swojego rodzinnego domu, w którym się wychowała- mogliśmy zobaczyć jak wyglądają żniwa na wsi, wsiąść do traktorów i maszyn rolniczych. Punktem kulminacyjnym wycieczki była dyskoteka w lesie i ciepła kiełbaska w towarzystwie pana myśliwego, który zapoznał nas z życiem zwierząt leśnych.

|
|
|
|
|
|
|
|

  Wszystkim wiadomo, że w zdrowym ciele zdrowy duch dlatego kilka razy w ciągu wakacji braliśmy udział w Klubowych Zawodach Sportowych. Rywalizowaliśmy ze sobą w slalomie, niesieniu kubeczka z wodą na rakietce od ping-ponga, skokach w worku, czy dmuchaniu balona.

|
|
|

  W ramach spotkania z Kubusiem Puchatkiem robiliśmy ciasta oraz tworzyliśmy książkę kucharską, która później podlegała ostremu jury. Twórczej pracy nie było końca. Książki powstały i teraz cieszą oczy wychowawców. Po skończonej pracy posililiśmy się pysznymi naleśnikami.


  Wakacje zakończyliśmy wycieczką do gospodarstwa agroturystycznego w Gorzewie. Nie było tego dnia upałów, ale to i tak nie pokrzyżowało nam dobrej zabawy, by choć na chwilę wskoczyć do wody. Po wyjściu z wody i osuszeniu się popędziliśmy na plac zabaw. Niektórzy z nas nosili chrust do ogniska, rozgrywali mecz w piłkarzyki oraz ping-ponga, szaleli na bujaczkach. Zmęczeni wygłupami i szaleństwem posililiśmy się kiełbaskami z grilla, nad którym czuwała pani Kasia i nasz kierowca pan Ludek.

|
|
|
|
|
|

 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Ankieta
 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl

dnd, d&d dungeons and dragons
 
Licznik Odwiedzin

Odwiedziło naszą stronę już..


 
isa, dnd.rpg.info.plwotc, ogl



Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową